Dzień 1. Oviedo - Grado
Dzień 1. - Oviedo - Grado
Witajcie!
Dzisiaj przeszliśmy ok. 30km. Jak na pierwszy dzień dało nam to w kość wystarczająco :-) zatrzymaliśmy się wcześniej niż planowaliśmy bo w następnych mieścinach nie było sklepów więc musielibyśmy dodatkowo nieść zakupy. Albergue w Grado było już completo, ale duch drogi czuwa - wolontariuszki zadzwoniły po pana który wynajmuje mieszkanie pielgrzymom po 10 e zatem mieściło się to w naszym limicie za nocleg 🛌. Uradowani, umyci wraz z dwójką Polaków - Gosia i Wiesiem, wybraliśmy sie na menu pelegrino. Tu nas Grado zaskoczyło - o godz. 19.30 wszystkie restauracje i sklepy były jeszcze zamknięte, po długim szukaniu w końcu udało nam się znaleźć jedną otwartą. Dobrze się złożyło że mieli też pyszne jedzenie 🍴 i cydr. Dopiero od Gosi dowiedzieliśmy się że Hiszpanie uwielbiają i robią tak dobry naturalny cydr!
dziś pogoda nam na szczęście odpuściła i było lekko parno ale bez słońca i deszczu, idealnie na pierwsze zmęczenie 😴 i pierwsze premie górskie :)
PS. Dzisiejszy trud i modlitwy, a przy kolacji to i toasty, były w intencji naszych miłości! Że tak powiem - pierwsze owoce tych modlitw już na mym palcu :) 💍
Witajcie!
Dzisiaj przeszliśmy ok. 30km. Jak na pierwszy dzień dało nam to w kość wystarczająco :-) zatrzymaliśmy się wcześniej niż planowaliśmy bo w następnych mieścinach nie było sklepów więc musielibyśmy dodatkowo nieść zakupy. Albergue w Grado było już completo, ale duch drogi czuwa - wolontariuszki zadzwoniły po pana który wynajmuje mieszkanie pielgrzymom po 10 e zatem mieściło się to w naszym limicie za nocleg 🛌. Uradowani, umyci wraz z dwójką Polaków - Gosia i Wiesiem, wybraliśmy sie na menu pelegrino. Tu nas Grado zaskoczyło - o godz. 19.30 wszystkie restauracje i sklepy były jeszcze zamknięte, po długim szukaniu w końcu udało nam się znaleźć jedną otwartą. Dobrze się złożyło że mieli też pyszne jedzenie 🍴 i cydr. Dopiero od Gosi dowiedzieliśmy się że Hiszpanie uwielbiają i robią tak dobry naturalny cydr!
dziś pogoda nam na szczęście odpuściła i było lekko parno ale bez słońca i deszczu, idealnie na pierwsze zmęczenie 😴 i pierwsze premie górskie :)
PS. Dzisiejszy trud i modlitwy, a przy kolacji to i toasty, były w intencji naszych miłości! Że tak powiem - pierwsze owoce tych modlitw już na mym palcu :) 💍











Czy to znaczy ze sie zareczyliscie ?💍💍
OdpowiedzUsuńTaak ;)
Usuń