Dzień 15. - Negreira - Olvieroa

Dzień 15. - Negreira - Olvieroa

Dziś wystartowaliśmy skoro świt, pierwsze 10 km szliśmy przez las eukaliptusowy, po ciemku, ale trud wynagrodził piękny wschód słońca nad górami :)

Po raz pierwszy wyszliśmy z albergue bez śniadania - wypróbowaliśmy sposób na drogę Gosi i Wiesia - pozdrawiamy Was gorąco! - szklanka soku, ciasteczko i cała na przód!!! :)

Pierwszy bar był dopiero po 15 km więc tam zjedliśmy śniadanie. Szliśmy równym tempem 5 km /h i tym sposobem już o godzinie 14 zagościliśmy w albergue.

Albergue w Olvieroa jest UROCZE ;) Kto był ten wie, budynek przerobiony z obory ;) cudowna woń unosi się w każdym pomieszczeniu i w całej wsi chyba, obawiamy się że nasze schnące pranie też będzie pachnieć krowim łajnem ;)
Oczywiście gdyby tylko zamknąć nos to Olveiroa jest naprawdę urocza :)

Ugotowaliśmy dziś obiad - w końcu wykorzystaliśmy kuskusa z Polski ;) soczewica warzywa sos pomidorowy - pyyychotka! Każdy już marzy za kluskami i kotletem ;))

Po południu oczywiście karty :) nasi przyjaciele ze śląska poznali grę Baśkę - jak się dowiedzieliśmy z wikipedii - najpopularniejszą grę z kaszub - ale też z mojego rodzinnego domu ;)

Pozdrawiamy!




Komentarze

Popularne posty