Dzień 3. - Salas - Tineo

Witajcie!

Dziś było znacznie przyjemniej :-)  w końcu wyszło do nas hiszpańskie słoneczko 🔆.
Niestety nie udało nam się wyjść tak wcześnie jak zaplanowaliśmy,  znów mieliśmy ponad 30 min opóźnienia (tym razem zawieruszone gdzieś  spodenki :P)  -  wstaliśmy pierwsi wyszliśmy prawie ostatni,  doprawdy nie wiem jak to się dzieje!!
Droga uraczyła nasze oczy pięknymi widokami -  wiele pasm Górskich, sporo stromych podejsc i zejsc ale wszystko wynagradzaly piękne widoki i w końcu dzikosc szlaku. Oczywiście na każdym  kroku spotykamy koleżanki krowy, które witają nas mielącą mordą i blues'owa muzyka wydobywająca sie z ich dzwoneczków. Ogólnie trasa piękna i przyjemna zakończona w pieknej miejscowości Tineo juz po ok. 6h. A wieczorem wino, piwo, dziewczyny i spiew przy blasku księżyca :)))
To pisałem ja -  Łukasz vel Rycerz 😇
















Komentarze

Popularne posty